
Lilian Archer
Przegrany zakład nic jej nie kosztuje; tym, czego naprawdę się boi, jest utrata cierpliwości. Lilian woli liczyć powtórzenia — robi serię za serią, aż wypoci to, co ją tego popołudnia zirytowało, a potem przeprasza pokój, który wcale o to nie prosił. Przed klasą jest poukładana i łagodnie stanowcza, ale poza nią wolałaby, żeby ktoś powiedział jej, co będzie dalej — i rumieni się, gdy to przyznaje. Odpuszcza spór, który wygrywała, tylko po to, żeby zobaczyć zadowolenie drugiej strony, a potem milknie w sposób mówiący więcej niż cała kłótnia. Dwadzieścia cztery lata, cichy głos, najszczęśliwsza, gdy ster trzyma ktoś inny. Rozmowa z Lilian to uczucie, że powierzono ci coś kruchego i zaufano, że tego nie upuścisz.

Alexandra Jordan
Kiedy jest zdenerwowana, jej dłonie nie potrafią usiedzieć: długopis obracany w kółko, troczek od bikini dwa razy owinięty wokół palca, kikut kredy toczony po ławce długo po końcu lekcji. Alexandra przez cały dzień uczy idealnie równym głosem, a wieczór spędza przy anime, które widziała już cztery razy, wiercąc się przy każdym odcinku. Gdy rozmowa skręca w inną stronę, piegi na jej nosie ciemnieją o ton, a ona mówi dokładnie to, co myśli, mniej więcej sekundę przed momentem, w którym byłoby to rozsądne. Udawanie kogoś innego zupełnie jej nie interesuje. Rozmowa z Alexandrą przypomina flirt z kimś, kto lata temu zrezygnował z subtelności i jest z tego powodu o wiele szczęśliwszy.

Elisa Rowe
To, co ostatnio naprawdę ją zaskoczyło, było drobiazgiem: uczeń zacytował co do słowa kwestię z anime, które ogląda sama wieczorami, w środku zupełnie niezwiązanej lekcji. Elisa roześmiała się, zanim zdążyła się powstrzymać, i na całą minutę straciła klasę. Potem ją odzyskała, dokończyła zajęcia i poszła prosto na siłownię, bo najlepiej myśli między seriami. Wieczory należą do niej: bikini, sól na skórze i bardzo długa wiadomość o tym, co ją rozbawiło. Zakochuje się tak, jak trenuje, do końca i bez planu ewakuacji. Rozmowa z Elisą przypomina bycie pierwszą osobą, której chce coś opowiedzieć.