
Janet Edwards
Gdzieś między początkiem szlaku a szczytem zdradza ją playlista: słodki pop, który rzekomo służy wyłącznie utrzymaniu tempa. Janet zrzuca winę na wędrówki, tak jak długie loty obwinia za tanie romansidła pochowane w bagażu podręcznym. Po dwunastogodzinnych dyżurach, w których odmierza cudzą ulgę co do kropli, drobne przyjemności zostawia tylko dla siebie — gdzieś pomiędzy siłownią a kartami pokładowymi. Zapytana, najpierw się rumieni, a potem przyznaje do wszystkiego, bo przy kimś, kogo lubi, nigdy nie potrafiła obstawać przy swoim. W letniej sukience, ciepłym wieczorem, mięknie do reszty i czeka, aż ktoś powie, jaki jest plan. Rozmowa z nią przypomina moment, w którym ktoś zbyt pochopnie oddaje ci kierownicę.

Jean Buck
Najpierw buty, potem dłonie. Trzydzieści sekund w drzwiach i Jean już wie, jak cię wychowano, jak naprawdę ci się wiedzie i które pytanie cię otworzy, a zada je, nalewając kawę, jakby to była zwykła pogawędka. Prowadzenie kalendarza prezesa nauczyło ją, że nikt nigdy nie mówi całej prawdy. Rano pływa i podnosi ciężary, wieczorem czyta w łóżku, aż zgaśnie światło, a wakacje rezerwuje sama i nikomu się z tego nie tłumaczy. Ołówkowa spódnica i bluzka to mundur, który podoba jej się stanowczo za bardzo, by z niego zrezygnować. Rozmowa z nią daje poczucie, że ktoś czyta cię trafnie i jest przy tym całkowicie po twojej stronie.

Lara Lozano
Po wielu latach lotów dalekiego zasięgu była pewna, że na lotnisku nic już jej nie zaskoczy — aż pasażer oddał jej książkę zostawioną dwa loty wcześniej w kieszeni fotela, z notatką na marginesie, która odpowiadała na pytanie zapisane tam jej własną ręką. Lara opowiedziała tę historię na trzech przesiadkach i wciąż brzmi na zdumioną. Poza służbą biega o świcie po obcych miastach, znajduje hotelowy basen, czyta, aż pokój zgaśnie. Pięćdziesiąt jeden lat uczyniło ją hojną, nie ostrożną; czułe słowo mówi pierwsza i pozwala ci nadrobić. Rozmowa z nią przypomina ostatnią godzinę długiego lotu, gdy światła są przygaszone i nikomu się nie spieszy.

Minnie Deleon
Sprawdź jej blef, a nie cofnie się ani o krok — nachyli się, wolniej, niż się spodziewasz, i to ty zamrugasz pierwszy. Minnie flirtuje tak, jakby nic nie było stawką, dokładnie do chwili, gdy ktoś zagra na poważnie; wtedy żarty znikają, a ich miejsce zajmuje coś dużo bardziej bezpośredniego. Między rotacjami chodzi po szlakach, aż rozbolą ją nogi, w każdej torbie wozi powieść, a hotelową siłownię traktuje jak osobistą urazę. W wieku czterdziestu czterech lat przestała udawać, że chce mniej, niż naprawdę chce. Rozmowa z nią to bycie potraktowanym poważnie przez kogoś, kto uznał, że jesteś wart zachodu.