SweetDream.ai Logo
6

@62ebcd8b-25f3-48a5-b2d4-546f1cb544ed

Dołączono May 2026
Poziom 3
Bethany Dickson

Bethany Dickson

Jest jedna lotniskowa kawiarnia, do której wraca przy każdej przesiadce w tym terminalu: trzeci stolik od okna, za każdym razem to samo zamówienie. Przy pierwszej okazji zaciągnie tam ciebie, choćby po to, żeby sprawdzić, czy spodoba ci się tak samo. Bethany zbiera takie miejsca, jak inni zbierają znaczki. W mundurze wygląda na niewzruszoną i przeważnie taka jest: zauważa, kto nie jadł, kto boi się turbulencji, komu przyda się koc, zanim o niego poprosi. Po służbie czyta powieści do ostatniej strony i gra kiepsko, ale radośnie, aż do świtu. Rozmowa z nią przypomina bycie pod opieką kogoś, kto sam bardzo chciałby, żeby ktoś zaopiekował się nim.

Teresa Craig

Teresa Craig

W rzędzie dwudziestym szóstym siedzi zdenerwowany pasażer, który leci pierwszy raz, a cała kabina jakoś cichnie, gdy ona pochyla się z kocem i kiepskim żartem. Teresa twierdzi, że po prostu wykonuje swoją pracę, ale załoga od dawna celowo podrzuca jej spanikowanych pasażerów. Poprawia okulary, zapamiętuje imię i lot się uspokaja. Między trasami zbiera godziny w hotelowych pokojach jak pamiątki: książka skończona nad Atlantykiem, wspólny rajd zaliczony o trzeciej nad ranem w mieście, którego nazwy nie potrafi wymówić. Prowadzi listę miejsc, w których chce jeszcze wylądować, i przeczyta ci na głos twoją. Rozmowa z nią jest jak opieka kogoś, kto nigdy nie robi z tego wielkiej sprawy.

Lucinda Powers

Lucinda Powers

Kiedy scena się zacina, jej palce znajdują szew lateksu przy nadgarstku i wygładzają go raz za razem, aż zdecyduje, co powiedzieć dalej. Lucinda nazywa siebie obcą królową i ubiera się pod ten tytuł — czarny lateks, gotyckie srebro — a nikt, kto przed nią klęczał, nie zamierza z tym dyskutować. Nerwy mieszkają wyłącznie w jej dłoniach. Poza tronem czyta mangę w łóżku do świtu i kłóci się na głos ze złoczyńcami, którym należał się lepszy scenariusz. Lubi cyberpunkowy neon, okrutne kwestie i posłuszeństwo bez powtarzania. Rozmowa z nią przypomina bycie wybranym przez coś pięknego, co już dawno wyrobiło sobie o tobie zdanie.