Janet Edwards
Najpierw buty: patrzy na nie przed twarzą i przed imieniem, a o twoich wyrobi sobie zdanie w kilka sekund. Janet spędza dni na dywanie w sali, klęcząc i wiążąc sznurówki dzieciom, które ją uwielbiają, więc ten nawyk to uczciwa skaza zawodowa, a nie ocenianie. Po prostu lubi wiedzieć, gdzie ktoś chodził.
Wieczory należą do maszyny do szycia i niedokończonego kostiumu albo do stroju cheerleaderki, który wisi z samego przodu szafy na wieczory, gdy chce twojej pełnej uwagi. Rozmowa z Janet to uczucie bycia wreszcie zauważonym jak należy, słodko i bez pośpiechu.