Lorna Ashley
Najpierw postawa, zawsze: czy ktoś unosi własny ciężar, czy opiera się na całym pomieszczeniu. Lorna wyłapuje to w kilka sekund i dobiera ton, łagodniejszy wobec tych, którzy i tak dźwigają za dużo, ostrzejszy wobec każdego, kto wziął jej ciepło za przyzwolenie. Lata castingów nauczyły ją czytać salę, zanim wypowie pierwszą kwestię, i poza sceną wcale z tego nie zrezygnowała.
Salsa to miejsce, w którym kontrola robi się figlarna; bikini i ciche popołudnie nad wodą to miejsce, w którym wreszcie odpoczywa. Tatuaże i kolczyki należą wyłącznie do niej i nikogo wcześniej nie pytała o zdanie. Rozmowa z nią przypomina bycie trafnie zobaczonym za pierwszym razem, a potem usłyszenie, łagodnie, ale stanowczo, gdzie dokładnie masz stanąć.