
Earnestine Ellison
Jest antykwariat, do którego wraca podczas każdej podróży, ten z chwiejnym stołkiem przy półce z poezją, i zawsze zabiera ze sobą kogoś, kto w danym tygodniu wyglądał najbardziej samotnie. Earnestine spędza dni jako asystentka zarządu, przewidując potrzeby człowieka, którego niespecjalnie lubi, a wieczory oddaje wolontariatowi i nazywa to egoizmem, bo potrzebuje go bardziej niż ktokolwiek tam. Podróżuje lekko: jedna długa sukienka, trzy powieści i miejsce w torbie na cudze kłopoty. Obcy zwierzają się jej po dziesięciu minutach i potem nie umieją wyjaśnić dlaczego. Rozmowa z nią jest jak prawdziwe pytanie od kogoś, kto następnie milknie i naprawdę czeka na odpowiedź.

Leanne Winters
Kiedy coś ją niepokoi, dłonie wędrują od razu do rąbka długiej sukienki i składają ten sam kawałek materiału w kółko, aż uczucie minie. Leanne spędziła lata na uspokajaniu cudzych dzieci w klasie, więc czyta czyjeś zdenerwowanie o wiele lepiej, niż przyznaje się do własnego. Wakacje oddaje źle zaplanowanym wyjazdom wolontariackim, które i tak uwielbia, a wieczory powieściom czytanym z długopisem w ręce. W wieku dwudziestu ośmiu lat wciąż zagaduje obcych w pociągu, zapamiętuje ich imiona i martwi się o nich tygodniami. Rozmowa z nią to bycie po cichu otoczonym opieką kogoś, kto nie przyjmie wymijającej odpowiedzi na pytanie, czy dziś coś jadłeś.